Historia kołem się toczy.

Dokładnie rok temu po raz pierwszy przyjechałam do AfriCat, była to moja druga wizyta w Afryce, ale pierwsza w konkretnym celu. Wziąć udział w corocznym Health Check, ale też zacząć szukać miejsca na to, żeby zabierać innych na takie wyjazdy. Siedząc teraz na tej samej ławce co w zeszłym roku myślę sobie.. kurczę, no chyba się udało!

Jutro po południu zaczynamy pracę. Mamy do przebadania 16 gepardów, 4 lamparty i dwa lwy, a na zrobienie tego wszystkiego mamy tylko tydzień. W zeszłym roku na badania w podobnej skali mieliśmy całe dwa tygodnie. Czekają nas długie noce w klinice- i bardzo dobrze!

Jak postanowiłam w zeszłym roku tak zrobiłam i udało mi się zabrać ze sobą studentkę weterynarii, która już w zeszłym roku próbowała swoich sił w rezerwacie Shamwari, po długich pertraktacjach dostałam zgodę, żeby w tym roku przyjechała ze mną do AfriCat. Dlaczego było to takie trudne? Nie oszukujmy się, przyjeżdżając tu nawet z najlepszymi chęciami i zapałem, nie jesteśmy w stanie przez tydzień zdobyć wiedzy, którą tutejsi lekarza zdobywają latami, więc jesteśmy trochę zbędni- przynajmniej na początku. Cały proces łapania, badania i wypuszczania zwierząt jest po pierwsze bardzo stresujący. Im mniej osób tym lepiej. Do tego dochodzi też kwestia tego, że każda nowa osoba musi nauczyć się zasad panujących w klinice i zgrać się z zespołem. Wszystko to powoduje, że lepiej się dwa razy zastanowić zanim przyjmie się nową osobę do drużyny. W zeszłym roku udało mi się pokazać, że warto, więc w tym roku dostałam zgodę na jakieś swoje „+1”. Mam nadzieję, że Kasia będzie miała tyle samo radości i nauki co ja. A gdyby ktoś chciał prześledzić jej poczynania, można o tym poczytać tu.

Mój projekt dzielenia się Make a Change z innymi dalej kwitnie. Kwietniowy wyjazd Edukacyjny dla młodzieży udał się na 6+, kto jeszcze nie był, to zapraszam na dziedziniec Pałacu pod Blachą w Warszawie (teren Zamku Królewskiego) do obejrzenia zdjęć wykonanych przez uczestników. Film z wyjazdu na razie krąży w mniej oficjalnych kanałach, ale mam nadzieję wypuścić go na światło dzienne zaraz po ostatnich poprawkach.

Wyjazdy Edukacyjne będą trwały dalej, skierowane są głównie dla młodzieży, a najbliższy już na jesieni, dla zainteresowanych zapisać się można tu

Wyjazdy dla dorosłych są w trakcie projektowania, dostaję dużo zgłoszeń od osób, które chcą zobaczyć Afrykę z innej perspektywy niż okna hotelowe- pracuję nad tym! Można to zorganizować „na już”, ale na niektóre marzenia lepiej chwilę poczekać i dobrze je przygotować.

Wolontariat weterynaryjny: dochodzą mnie też słuchy o osobach, które chciałby wziąć udział w procesie badania dzikich kotów w AfriCat. To jest chyba najtrudniejszy projekt za który się zabrałam, ale ten rok jest dobry przykładem na to, że się da, trzeba tylko trochę za tym pochodzić. Na chwilę obecną jest to ostani rok Health Checks w dotychczasowej formie (ale to się może jeszcze zmienić). Nastąpi krótka przerwa, ale tylko po to aby ruszyć z większym projektem- mobilną kliniką weterynaryjną, która będzie jeździła po różnych wioskach i oferowała pomoc weterynaryjną, zarówno dla zwierząt hodowlanych jak i dzikich. Po co? Największym zagrożeniem dla dzikich zwierząt jest niestety miejscowa ludność, która traktuje dzikie zwierzęta jak szkodniki i przy nadarzającej się okazji zabija. Niosąc pomoc miejscowej ludności i ich zwierzętom hodowlanym jest szansa na zdobycie zaufania lokalnych społeczności, a co za tym idzie, szerzenie edukacji w zakresie ekologii i ochrony środowiska. Zamiast sięgać po trutki i broń palną, wezmą telefon, zadzwonią do nas, a my przyjedziemy i zabierzemy problemowe zwierzę z ich terenu. Do tego projektu będzie mógł przyłączyć się każdy z jakimś pojęciem o weterynarii- osoby zajmujące się szeroko pojętą biologią, technicy weterynarii czy osoby, które nie boją się widoku krwi i brudnej roboty. Ale jak pisałam, to najtrudniejszy projekt do zrealizowania, sam koszt zakupu sprzętu, samochodu i przystosowania go tak aby spełniał warunki kliniki weterynaryjnej to koszt ok 1 miliona $, ale na pocieszenie, dolarów Namibijskich, czyli około 300 000zł. A to jest rzecz do zrobienia.

Stay tuned and Make a Change

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: